Kahan Tour – Proszowice

Może trudno w to uwierzyć, że Wojciech Kahan, zanim zajął się transportem osób, przez 30 lat był w kościele organistą. Ale jak sam mówi, w życiu miał zawsze dwie pasje: muzykę i motoryzację.

 

Firma nie jest duża, dlatego na stałe zatrudnionych jest trzech kierowców, a dodatkowo w razie potrzeby za kierownicę wsiada zarówno pan Wojciech, jak i jego syn Paweł. Swojego czasu z kierowcami była swoista rotacja, a momentem przełomowym był fakt, że skoro zaczęły się wyjazdy zagraniczne, to konieczne stało się, by posiadali oni znajomość języka obcego w stopniu choćby komunikatywnym, w tym przypadku angielskiego i włoskiego. Dodatkowo Paweł Kahan, który w firmie zajął się menedżerstwem, dokładnie wiedział, jakich ludzi potrzebuje do pracy. Jest to o tyle konieczne, że skoro autokary nie są tymi z klasy VIP, to trzeba to podróżnym zrekompensować jakością obsługi. Dlatego bardzo ważne jest podejście do klienta i samo zachowanie się kierowców.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...