Uwaga kieszonkowcy!

Mimo że potencjalnie świadomi jesteśmy tego zagrożenia, to na co dzień go bagatelizujemy, wychodząc z założenia, że nas na pewno nie okradną, bo przecież koło nas jest tyle innych osób.

 

Zarówno Konwencja o umowie międzynarodowego przewozudrogowego towarów, jak i Prawo przewozowe wyraźnie określają, że w momencie włożenia bagażu do autobusowego luku całkowita za niego odpowiedzialność spoczywa na przewoźniku, a konkretnie na reprezentującym go kierowcy. Niemniej regulacja ta nie dotyczy bagażu, z którym znajdujemy się wewnątrz pojazdu (na pokładzie) i tym samym sprawujemy nad nim osobisty nadzór. A właśnie nasz bagaż podręczny (torebka, plecak) są w centrum zainteresowania dworcowych kieszonkowców.

Sposób ich działania jest praktycznie od lat niezmienny, a problem ten bynajmniej nie dotyczy wyłącznie naszego kraju, ale praktycznie wszystkich regionów świata.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...