Jesteśmy krok do przodu

Prawie rok temu przewoźnicy osobowi protestowali w Warszawie przeciw wprowadzeniu 1 stycznia 2017 r. ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Kilkanaście dni temu po części osiągnęliście swój cel…

– Nie ukrywam, że zostaliśmy tym miło zaskoczeni, tym bardziej że gdy jeszcze na wiosnę rozmawialiśmy zarówno w ministerstwie, jak i w czasie spotkań roboczych, to odnosiliśmy wrażenie, że niemal wszystkie działania obozu rządzącego skierowane są na to, by należycie przygotować i zabezpieczyć lipcowe Światowe Dni Młodzieży.

Potem miała nastąpić przerwa wakacyjna, w czasie której posłowie nie obradują i dlatego byliśmy przekonani, że do tematu wrócimy we wrześniu.

Niemniej Wy już na początku roku skierowaliście do rozpatrzenia swoje przez lata wypracowywane do ustawy uwagi…

– Tak, tyle tylko że nasze propozycje, które wielokrotnie były omawiane ze stroną społeczną, rządową oraz samorządowcami pod kątem każdego artykułu, zostały uchylone przez senat z powodów nie do końca nam znanych. Na szczęście został złożony równolegle projekt, w którym znalazły się nasze najważniejsze postulaty. Tu należą się podziękowania dla pana senatora Grzegorza Czeleja, marszałka senatu, który widząc, jakie zagrożenia dla pasażerów wniosła Ustawa o publicznym transporcie zbiorowym, dołożył wszelkich starań, aby nam pomóc. Tym razem obeszło się bez problemów i ustawa weszła w życie 10 września br.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...