Związek jest nam potrzebny6 czytaj więcej…

Czy po objęciu stanowiska robił Pan z kolegami jakąś listę najważniejszych zadań i tematów do wykonania?

– Nie trzeba listy, trzeba gasić pożary, bo kto myślał parę miesięcy temu o noclegach we Francji albo o orzeczeniu siedmiu sędziów SN. Owszem, chcemy unormować pewne sprawy, które się nie sprawdziły, jak viaToll.

Na początku jednak chcemy uporządkować sprawy związku i to zostało z grubsza opanowane.

No właśnie, jak to wygląda?

– Poprzedni prezes zrobił bardzo dużo i chciał jak najlepiej, ale nie popełnia błędów ten, kto nic nie robi… Były błędy, które staramy się wyjaśnić. Jeszcze są pewne sprawy do wyprowadzenia, projekt unijny nieprawidłowo opisany… Raporty trzeba poprawiać. Ale nieprawda, jak twierdzi grupka niezadowolonych, że to koniec i upadek związku. Nie upadamy, mamy się dobrze.

Podjąłem się i będę chciał do następnych wyborów zrobić jak najwięcej, ile będę mógł. Mam wokół życzliwych ludzi, którzy pomagają.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...