Henryk Plichta – Adampol, Białystok

Henryk Plichta pierwsze prawo jazdy zrobił w roku 1975. Trzy lata później już legitymował się „dwójką”, a od roku 1980 zaczął jeździć zawodowo.

Jak wspomina, na samym początku trochę obawiał się nie tyle samej jazdy, co prawidłowego zabezpieczenia przewożonych samochodów, ale i z tym relatywnie szybko się uporał. Załadunek trwał wprawdzie znacznie dłużej, niż zajmuje mu obecnie, ale robiąc wszystko dokładnie krok po kroku, wyjeżdżając spod załadunku był pewien, że wszystko jest tak, jak być powinno. Bezcenne okazało się również wcześniejsze doświadczenie, bo mimo że jeździł w „budowlance”, sytuacje zdarzały się bardzo różne. Sam był świadkiem, jak młody chłopak jadący dłużycą z betonowymi płytami 90-stopniowy zakręt chciał pokonać z prędkością 30-40 km/h. Chciał, bo w efekcie płyty mu spadły i szczęście tylko, że nikt w tej sytuacji nie ucierpiał. Dlatego, zwłaszcza przy pierwszych trasach, na drodze bynajmniej nie szarżował, a wszystkie manewry wykonywał z prędkością co najmniej bezpieczną.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...