Drodzy Czytelnicy

Ta jesień ma dwa różne oblicza i jak zwykle w życiu są one bardzo różne. Z jednej strony widzimy objawy słabości naszego transportu i nakładające się na nie wschodnie utrudnienia. Bo po latach żywiołowego rozwoju transportu drogowego wszedł on w kolejną fazę, gdy trzeba inaczej, lepiej zarządzać firmami, a tu właśnie nadeszły sankcje, kary za wypoczywanie w ciężarówkach wprowadzone w kilku krajach, obcięcie zezwoleń EKMT itd. A do tego spowolnienie gospodarcze w wielu krajach… Łatwo naszej pozycji tygrysa transportowego Europy jednak nie oddamy.

Z drugiej strony przeskoczyliśmy w kwestii taboru pewien próg, umownie nazywany Euro-6, i poruszamy się w tym lepiej, niż się obawialiśmy. Mimo skoków sprzedaż ciężarówek mocno nie spadła, a co ważniejsze – nowe ciągniki wcale nie potrzebują tak dużo paliwa, jak ostrzegano rok temu. Przykładami na to są nie tylko testowane niedawno Stralisy i Scania Streamline, którą właśnie widzicie w tym numerze, bo to przykłady na technologię czystego SCR. Także inne samochody, z EGR-em, nie są wcale tak zachłanne, jak się zanosiło.

Z kolei największa wystawa ciężarówek w Hanowerze, o której w tym numerze piszemy, pokazała sporą porcję nowości, nie tylko związanych z ciągnikami, dających nadzieję na jeszcze lepsze, sprawniejsze wykonywanie transportu. Nie chodzi o prototypy i pojazdy koncepcyjne, choć są ciekawe, ale o naprawdę dużą ilość nowych rozwiązań. Będziemy o nich pisali nie tylko w tym wydaniu, bo kilkaset premier i nowości trudno objąć jedną relacją.

Chętnie dodamy, że w Hanowerze wręczano najważniejsze branżowe nagrody, czyli „Truck of the Year” i „Van of the Year”, w czym, jak wiecie, mamy swój udział… Te nagrody są ważne z punktu widzenia techniki i rozwoju pojazdów użytkowych oraz z punktu widzenia firm, które zaproponowały właśnie te produkty. Ale są ważne także dla przyszłych użytkowników tych samochodów. Ponadto wygrani są nie tylko ci ze statuetkami w rękach, konkurenci też dokonali postępu, dostarczając lepsze niż wcześniej samochody!

Wreszcie piszemy o zorganizowanych w Krakowie Mistrzostwach Świata Kierowców Zawodowych UICR. Unikalna impreza, duży honor dla Polski i kolejne potwierdzenie, że fach kierowcy nie jest łatwy, a jednak poprzez ciągle doskonalenie umiejętności da się dojść na wyżyny. I zdobyć tytuły mistrzowskie, które będą ważne dwa lata.

Zapraszam do lektury najnowszego wydania

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...