Będzie mix!

Zajmuje pani bardzo wysokie stanowisko w branży jako menedżer kobieta.
Jak to się stało?

– Jestem związana z Grupą Volvo i branżą transportową od 15 lat. Zawsze miałam zamiłowanie do branży i tak się losy potoczyły, że mogłam objąć stanowisko dyrektora zarządzającego Volvo Truck Center Polska.
To spore wyzwanie, bo zgadzam się, że w tej branży kobieta musi sobie zasłużyć na uznanie.

Nie powiem o sobie, że jestem facetem w spódnicy, bo nawet rzadko w spódnicach chodzę. Moi koledzy mówią czasem, że jestem kumpel, że myślę jak facet. Może coś w tym jest. Nie byłam nigdy typem damy, kogoś, kto spędza czas na myśleniu o fryzjerze i kosmetyczce. I cieszę się, że tu jestem.

Nie potrzebowała się Pani nauczyć nowych rzeczy?

– Ja się cały czas uczę i mam sporo pokory, nie uważam, że wszystko już wiem. A uczenie się poszerza horyzonty.

Na co dzień nie jeździ pani na negocjacje, nie jest Pani typowym handlowcem…

– Tak, ale byłam pięć lat dyrektorem handlowym. Odpowiedzialnym za usługi finansowe, jednak w pionie handlowym, a nie w dziale analiz.

Odpowiadam też za rozwój sieci posprzedażnej, czyli serwisy, a także za sprzedaż pojazdów używanych, i firmuję całą organizację Volvo Truck Center Polska. To ciekawa praca…

…lubi Pani ciężarówki?

– Bardzo…

 …a co jest w nich do lubienia?

 – Przede wszystkim dziś to są już tak nowoczesne pojazdy, że wsiadając do nich ma się poczucie, że się je prowadzi lekko, może łatwiej nawet jak samochód osobowy. Nasze pojazdy zachwycają dynamiką, lekkością.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...