Nowe Renault

Czy stali i tradycyjni klienci chcą kontraktów?

– Są dwa aspekty sprawy. Klienci zmieniają mentalność pod wpływem uwarunkowań własnego biznesu, ale z drugiej strony – świadomości handlowców i sieci sprzedaży. Bo klient nie musi znać pełnej oferty marki, ale sieć ma kreować nowe usługi. I rok 2014 był rokiem edukacji, uczenia się argumentowania do klienta, że takie rozwiązanie jest najlepsze.

To my musimy wyjaśniać, jak obniżyć stałe koszty firm, prawidłowo tłumaczyć znaczenie TCO.

A jak Wasze „szwadrony” handlowców porównać liczebnie do sytuacji sprzed czterech lat? Czy osobowe zmiany były duże?

– Wtedy było chyba więcej handlowców, ale z kolei trudno oceniać wydajność, bo efekty finansowe nie zawsze są ściśle powiązane z ilościami wydanych samochodów. Dzisiaj te sprawy są zdrowo postawione.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...