Kazimierz Zawadzki – PTS Sworowscy, Bochlin

W swój pierwszy zagraniczny kurs pan Kazimierz wybrał się Liazem do Amsterdamu. Nie ukrywa, że wówczas towarzyszyły mu pewne lęki i obawy choćby z tego względu, że nie znał języka, a wiele formalności trzeba było dopełnić na granicy.

 

Mimo 40 lat spędzonych za kierownicą pan Kazimierz cały czas przestrzega podstawowych zasad, które towarzyszą mu od samego początku zawodowej kariery.

Dzień pracy zaczyna właściwie tak samo, choć czasem zdarza się, że ten dzień wypada nawet w nocy, bo wszystko zależy od terminu dostawy i wskazań tachografu. Zawsze jednak zanim wyruszy w drogę, obchodzi dookoła samochód, sprawdzając, czy nic nie zginęło, czy światła działają, reflektory i szyby są czyste, drzwi od naczepy zamknięte i zabezpieczone przed otwarciem oraz kontroluje ustawienie lusterek. Jeśli wszystko jest dobrze, to odpala samochód i rusza przed siebie. Ale bynajmniej nie jedzie na pamięć. Gdy trafi się mu kurs do miejsca, w którym jeszcze nie był, wcześniej przygotowuje się do trasy

 

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...