Gdyby nie Węgier…

Oceniając pierwsze trzy tegoroczne eliminacje ETRC podkreśliłem przed miesiącem, że powody do zadowolenia mają kraje wyszehradzkie. I nadal tak jest, bo zawodnicy z Czech i Węgier dominują w tym sporcie.

 

Dwie czerwcowe eliminacje, w Nogaro na południu Francji i w Nürburgringu w niemieckich górach Eiffel, nie przyniosły większych zmian w tej sprawie. I doszedł nowy smaczek – mimo potężnej reprezentacji, wręcz dominacji ciągników MAN, wydaje się, że czesko-amerykańska Buggyra sięgnie po zespołowe zwycięstwo.

Najpierw we Francji, przy 34 tys. widzów, najwięcej punktów (52) zebrał Norbert Kiss z Węgier i, oczywiście, utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Jednak konkurenci byli tuż-tuż, Adam Lacko i Jochen Hahn jechali równie szybko jak on, ale może mieli mniej szczęścia. Z racji wsparcia rodaków na trybunach Antoni Janiec jechał znacznie lepiej niż zwykle, wygrał jeden bieg, a w drugim był tuż za N. Kissem.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...