Jaki ojciec, taka… córka

Andrzej Świgost jest doskonale znany kibicom wyścigów ciężarówek nie tylko w Polsce. Mało kto jednak wie, że swą pasją zaraził najstarszą córkę Kingę, która zadebiutowała u jego boku w charakterze pilota…

Kinga, póki co, jest uczennicą jednego z krakowskich liceów i bardziej niż o karierze rajdowca myśli o nauce, bo przed nią matura oraz wybór studiów. Być może zdecyduje się na socjologię lub stosunki międzynarodowe, bo, jak sama przyznaje, nie ma głowy do przedmiotów ścisłych. Ale bynajmniej nie oznacza to, że ściganie pójdzie w kąt, bo mimo że wiosna dopiero za pasem, nie może doczekać się pierwszych w tym sezonie rajdów.

W samochodzie czuje się coraz pewniej, a dodatkowo od niedawna sama ma prawo jazdy i może przekonać się na własnej skórze, co to znaczy prowadzić auto. A jest to o tyle istotna sprawa, że jej tacie od pewnego czasu chodzi po głowie stworzenie rodzinnego teamu.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...