Jaki tygrys?

Polskę nazywa się niekiedy transportowym tygrysem Europy. Czy słusznie? Tak, choć ta informacja docierała bardzo wolno do świadomości Polaków.

 

W roku 2014 (najnowsze dane za ubiegły rok nie zostały jeszcze opublikowane) byliśmy niekwestionowanym królem transportu międzynarodowego w Europie, ze 154 mln tonokilometrów wykonanymi przez nasze ciężarówki. Dominacja jest absolutna, bo następni konkurenci to Hiszpanie z ok. 70 mln tonokilometrów i Niemcy z ok. 50 mln. Duża różnica. Tradycyjnie mocne w przewozach i handlu kraje – jakkolwiek niewielkie obszarem – zajmują kolejne miejsca, to Holandia i Czechy. A dalej wśród liczących się przewoźników mamy kilka państw Europy Wschodniej i Środkowej: Węgry, Słowację, Litwę, Rumunię, Bułgarię i trochę egzotycznie – Portugalię.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...