Leo-Sped – Białystok

Piotr Kiryluk stara się w prowadzonych przez siebie działaniach być bardzo elastyczny i gdy nie ma intratnych frachtów na Zachód, jeździ za godziwe stawki po kraju i dlatego z optymizmem patrzy w przyszłość.

 

Początki działalności Leo-Sped nie były jednak łatwe. Gdy w roku 1996, kosztem niemałych wyrzeczeń, P. Kiryluk wziął w leasing nową Scanię, przy pierwszym kursie jeszcze właśnie na Wschód na granicy ze Smoleńskiem została ona zajęta, gdyż podczas kontroli zażądano, by odbiorca towaru w Moskwie zapłacił za niego cło. Okazało się jednak, że przedsiębiorca, do którego jechał ładunek z Niemiec, ma innykomplet dokumentów, znacznie różniący się od tych oryginalnych, które miał przy sobie kierowca. Odbiorca w efekcie wyrzekł się towaru, a pan Piotr dostał ultimatum od kierownika urzędu celnego w Smoleńsku, że gdy on sam nie wyjaśni sprawy w ciągu kilku tygodni, towar przepada… I tak się w istocie stało, a zdarzenie to spowodowało, że był to ostatni kurs na Wschód.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...