Jaka Inspekcja?

Od 2007 roku, gdy nastąpiły zmiany w funkcjonowaniu Inspekcji, działacie w podobnej wielkości i wykonujecie podobną pracę. Wy sami zmieniacie się nieznacznie, ale pewnie rynek przez Was kontrolowany bardziej. Co się w nim zmienia?

– Dawniej przykładowo kontrolowaliśmy winiety, potem wprowadzony został elektroniczny system poboru opłat, czyli tzw. e-myto. Cieszy nas, że branża w dalszym ciągu się rozwija. Polscy przewoźnicy wytwarzają aż 10% PKB.

Generalnie wykonujemy ponad 200 tys. kontroli rocznie. Gdy w roku 2012 zmieniły się przepisy Ustawy o transporcie drogowym, nastąpiło częściowe przeniesienie odpowiedzialności za niektóre naruszenia na samych kierowców. W pierwszych latach funkcjonowania ITD średnio co trzecia kontrola kończyła się nałożeniem decyzji administracyjnej na firmę transportową. Aktualnie jest około 7% decyzji administracyjnych.

Nie ma pokusy, by zaostrzyć kary?

– Naszym głównym celem jest zapewnienie uczciwej konkurencji w przewozach drogowych i ochrona rodzimego rynku transportowego, a moim celem jest wzrost liczby kontroli zagranicznych przewoźników.

Na początku działalności ITD niemal połowa kontroli dotyczyła zagranicznych ciężarówek, a druga połowa polskich. W ostatnich latach tylko około 30%. kontrolowanych kierowców pochodziło z zagranicy. W tym roku to już ok. 40%, docelowo chciałbym dojść z powrotem do proporcji 50/50.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...