Ryszard Suraj – PEKAES, Błonie

W zawodowym życiu miał jedno marzenie – zostać kierowcą w transporcie międzynarodowym. Cel swój osiągnął, a jego ukoronowaniem było nagrodzenie go Odznaką i Dyplomem Honorowym IRU.

 

W pierwszą zagraniczną trasę pojechał do Jugosławii samochodem Renault 305 z podpiętą chłodnią. Z polski wyjechał z mięsem, a wrócił z… częściami samochodowymi, które zawiózł do Tychów. W końcu jednak ruszył na podbój Europy Zachodniej i, jak wspomina, czuł się wówczas, jak gdyby złapał Pana Boga za nogi, bo spełniło się jego największe zawodowe marzenie. Co jednak ciekawe, na Zachodzie nie tyle urzekły go komfortowe drogi i autostrady oraz cała infrastruktura związana z transportem, co życzliwość spotykanych ludzi. Do dziś pamięta sytuację, która miała miejsce w Anglii. Gdy zatrzymał samochód zostawiając go na światłach awaryjnych i wysiadł z kabiny z listem przewozowym w ręku momentalnie wokół niego znalazło się kilku kierowców z osobówek oferując swą pomoc w odnalezieniu miejsca rozładunku. Podobne przypadki miał również w innych europejskich państwach i dlatego mimo braku nawigacji pod wskazane adresy dojeżdżał bez większych problemów.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...