22 klasy i niedosyt!

W kraj poszła informacja, że przywracane jest szkolenie kierowców w szkołach, że powstają pierwsze klasy. Czyli sukces?

– Lepiej mówić o pierwszym kroku, który pozwala mieć nadzieję na rozwiązanie problemu braku kierowców zawodowych.

Jak wyglądało dochodzenie do tego pierwszego kroku?

– My w środowisku przewoźniczym od dawna zabiegaliśmy o przywrócenie kształcenia kierowców w szkołach. Wiemy, że dotychczasowy system kursów nie jest dobry. To tylko przygotowanie młodego człowieka do zdania egzaminu a nie jest prawdziwe przygotowanie do trudnego zawodu. Programy kursów nie przewidują całej wiedzy, jaką powinien posiadać kierowca zawodowy. Tak naprawdę to staramy się o ten powrót do szkół od jakichś siedmiu lat.

Po latach ciszy zaczęło się, pod naszym naciskiem, coś dziać. W listopadzie ub. roku ukazało się rozporządzenie MEN wprowadzające zawód kierowcy na listę zawodów objętych kształceniem w szkołach publicznych. Taka decyzja umożliwiła rozpoczęcie przygotowań do faktycznego wprowadzenia w szkołach zawodowych klas o profilu kierowca mechanik. Tyle że, prawdopodobnie w pośpiechu, wpisano tam tylko kierowcę samochodu osobowego, dostawczego i motocykla, takich kierowców nam nie potrzeba i nie wiem komu są potrzebni.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...