Marek Kiljański – ZTE Radom o. Gorzyce

Jeszcze przed wojskiem udało mu się zrobić na kursie dla przedpoborowych prawo jazdy, dzięki czemu w czasie zasadniczej służby jeździł początkowo Żukiem, a potem Starem 200 i autobusem marki Autosan.

 

Jak wspomina pan Marek, z wykształcenia nie jest mechanikiem samochodowym i początkowo na drodze zdarzały mu się sytuacje, z którymi nie bardzo umiał sobie poradzić. Był jednak bacznym obserwatorem i gdy samochód trafiał na warsztat, najczęściej asystował w jego naprawie, starając się zapamiętać jak najwięcej szczegółów. Cały czas też słuchał, jakie rady dają mu mechanicy i starsi, doświadczeni koledzy. Sam przyznaje, że do niektórych uwag podchodził z rezerwą, a nawet niedowierzaniem, niemniej późniejsza jazda przekonała go co do ich słuszności. Ale zasady, by słuchać starszych, nie odnosił tylko do spraw związanych wyłącznie z eksploatacją pojazdu, ale również do techniki jazdy, zachowania na drodze czy w czasie załadunku, a nawet pobytu na parkingu.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...