Chciałem wesprzeć

Jak to było z Twoją decyzją rozpoczęcia zbiórki, znałeś np. sytuację rodziny Łukasza, na co liczyłeś?

– Na początku pomyślałem, że przydałoby się z 500 funtów. Domyślałem się, że bez Łukasza rodzina będzie w trudnej sytuacji. Ale też chciałem po prostu jakoś pomóc, np. w kosztach pogrzebu czy kwiatów. Nie miałem pojęcia, że akcja i zbiórka urosną do takich rozmiarów... ale jestem bardzo zadowolony, że tak się stało.

Czy wiesz kto i jak pomagał w tej akcji? Głównie kierowcy?

– Zaczęło się od kierowców, potem dołączyli Polacy mieszkający w Wielkiej Brytanii,  potem Polacy z Polski, a  wreszcie… cały świat! Chyba jednak głównie Polacy, szacuję, że w ok. 75 procentach.

A jak to się stało, że pojawiłeś się na pogrzebie w Polsce?

– Zaprosił mnie Łukasz Wąsik, szef transportu w firmie AZ, w imieniu rodziny. Pojechaliśmy samochodem razem z żoną, w sumie wyprawa zajęła cztery dni.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...