Drodzy Czytelnicy

Jak co roku, w marcu podsumowujemy wyniki sprzedaży ciężarówek w Polsce. I, szczerze mówiąc, mamy tu pewne wątpliwości. Bo z jednej strony po raz kolejny sprzedaż wzrosła, nawet mocno, i osiągnęliśmy rekordowe wyniki. To cieszy, bo potwierdza rozwój branży transportu drogowego. Ale z drugiej strony jesteśmy zewsząd atakowani informacjami o kolejnych kłodach, które albo już są rzucane pod nogi naszego transportu, albo zapowiadane są na niedaleką przyszłość. Nie trzeba wymieniać szczegółowo: brak kierowców, protekcjonizm, zmiany przepisów w krajach starej Unii itd. Dlatego informacje o rosnących zakupach nowych pojazdów kłócą się trochę z całą resztą doniesień z rynku. Trudno zdobyć gdzieś mądre, racjonalne wytłumaczenie tej sprzeczności. Jedni mówią – nieuzasadniony optymizm w zakupach ciągników, inni nawołują do ostrzejszej walki o polski transport w Europie. Jak to rozsądzić? Na razie zerknijcie na wykresy z podziałem rynku…

Mogliście zauważyć, że od pewnego czasu publikujemy więcej tekstów, bezpośrednio mających znaczenie w codziennej pracy kierowców ciężarówek. Bo ma im pomagać np. cykl poświęcony przekazywaniu samochodu, czyli operacji dość częstej w kraju mającym pół miliona ciężarówek. Pokazujemy także cenną inicjatywę stawiania pomostów do odśnieżania dachów naczep. Bardzo ich brakuje, a choć tej zimy wielu już pewnie nie zdążą zamontować, na następną oczekujemy zdecydowanej zmiany. A dla przyszłych trakerów podajemy listę szkół prowadzących już klasy z zawodem kierowca mechanik, może się przyda?

Choć żyjemy w Polsce, a pracujemy generalnie w Europie, interesuje nas przecież, co dzieje się w tej branży na innych kontynentach. Zobaczcie, jak zmienia się bardzo do niedawna egzotyczny ciężarowy rynek Chin! A dla tych, którzy interesują się klasą dostawczą, mamy kolejny vantest z pięcioma furgonami klasy jednej tony.

Zapraszam do lektury

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...