Stanisław Janicki – Zasada Trans Spedition, Brzesko

Mimo że od razu chciał prowadzić ciężarówki, musiał jednak wcześniej zdobyć odpowiednie uprawnienia i doświadczenie, jeżdżąc, w jego przypadku, sanitarną Warszawą, a potem ratowniczymi Nysami „R”.

 

W swej zawodowej karierze przemierzył całą Europę, nie tylko zresztą Zachodnią, bo we wcześniejszych latach zapuszczał się także na Wschód, dojeżdżając nawet do odległej Ałma Aty w Kazachstanie. Jak wspomina, jazda na ten kierunek była o tyle specyficzna, gdyż przyszło mu się zetknąć z praktykami niespotykanymi w „cywilizowanej” Europie. Jako przykład podaje kratkę koło dystrybutora na stacji paliwowej, która od początku wzbudziła jego ciekawość. Okazało się jednak, że za paliwo płaci się z góry, a cały jego nadmiar, który nie zmieści się do baku, musi przecież gdzieś znaleźć swe ujście, bo ustawionego wcześniej pistoletu nalewowego nie można było wyłączyć.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...