Lider po 20 latach

Jak wiemy, giełd przybyło, a nadal jakoś współistnieją i radzą sobie na rynku…

– Bo każdy klient bierze taką giełdę, jakiej potrzebuje. Jeśli jeździ na Wschód – to inną, a jeśli na Zachód – to inną. Są takie firmy, które korzystają z wielu giełd jednocześnie. Jedno jest pewne: nawet z giełdą to trudny rynek. A giełda to narzędzie dla profesjonalistów...

Słyszy się niekiedy od przewoźników, że giełdy to szkodnik psujący rynek…  

– Uważam, że działalność giełd ma wpływ na transparentność pracy spedytorskiej w transporcie i to niektórzy mylą z psuciem rynku. Kiedyś było trudno znaleźć zlecenie, dostać fracht. Teraz przez lepszą łączność i Internet mamy niemal nieograniczony dostęp do informacji. A tego „szkodnika”, jak nazwał pan giełdy transportowe, który nieustannie dopasowuje się do potrzeb użytkownika, inwestuje w rozwiązania cyfrowe optymalizujące pracę przedsiębiorstw branży TSL, używają firmy w całej Europie (śmiech).

Ilu Was jest w Polsce w TimoCom?

– 48 osób, w tym 9 to obcokrajowcy…

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...