Jak dojść do 25 tys.?

Po wiosennej zapowiedzi ekspansji i po przejęciu niemieckiego Langendorfa rozwój Wieltonu przyspieszył.

Z jednej strony prawdą jest, że Wielton chce się opierać na mocnych, lokalnych markach (a ma ich już pięć), a z drugiej – jeszcze jaśniej widać, że potrzebna jest skala produkcji, by móc wykorzystać synergię i produktów, i komponentów. Inaczej rozmawia z dostawcami firma wielkości 10 tys. pojazdów, a inaczej taka 2-3 razy większa. Bodaj jedynym punktem niejasnym w planach Wieltonu jest to, jak ma zamiar dostosować się do zmiennego i wahliwego rynku transportowego Europy. Na razie jest hossa, więc należy ją dobrze wykorzystać.

Ten rynek o wartości ok. 7 mld euro to jakieś 270 tys. pojazdów.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...