Marek Kretowicz – PEKAES, Śrem

Gdy pan Marek zaczynał zawodową karierę, po jej kolejnych szczeblach wspinał się stopniowo, a kwalifikacje podwyższał wraz z nabieranym doświadczeniem i przejechanymi kilometrami.

Trochę go to wówczas irytowało, bo od razu chciał wsiąść na klasyczny zestaw, lecz teraz z perspektywy czasu uważa, że ten system sprawdził się doskonale i w efekcie za kierownicę 40-tonowych pojazdów trafiały osoby już w pewien sposób ukształtowane. Sam też zaczynał od jazdy w podwójnych obsadach i zawsze mógł o coś swojego nauczyciela – starszego kolegę dopytać oraz podglądnąć jego zachowanie nie tylko na drodze, ale i w czasie załadunków, przygotowania dokumentów czy radzenia sobie na parkingach z tak prozaicznymi sprawami jak mycie i sprzątanie.

Dziś natomiast najczęściej młody człowiek od razu rzucany jest na głęboką wodę i częstokroć uczy się na popełnianych błędach. A te bywają bardzo kosztowne.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...