Zamiast kurtynówek…

Ostatnio pokazywaliśmy nowe amerykańskie ciężarówki, które widzieliśmy nie tylko na nowej wystawie w Atlancie. A było na niej także wiele innych, ciekawych pojazdów i rozwiązań. A przede wszystkim naczep.

 

Kiedyś, podobnie jak było z ciągnikami, uważało się w Europie, że amerykańskie są staromodne, ciężkie itd. Nic bardziej mylnego. I w Atlancie było to jasno zauważalne. Pojawili się wszyscy najwięksi producenci, a na pewno czołowa czwórka, czyli: Wabash, Utility, Great Dane i Hyundai. W rankingach wypadają różnie (zależnie od metodologii liczenia w poszczególnych klasach wagowych), ale na pewno Wabash i Great Dane są z przodu, ze sprzedażą roczną rzędu ok. 55 tysięcy pojazdów, a dwaj pozostali nieznacznie im ustępują.

Jak wiemy, tamtejsze ciągniki są dłuższe z powodu nosów i trzech osi, a naczepy też różnią się od naszych. Gdy u nas dominuje wymiar 13,6x2,5x2,7 m, to u nich 16x2,55x2,8 m. Ważniejsze jednak, że ich rynek jest podzielony na pojazdy ze sztywnymi ścianami, czyli tzw. dry vans i chłodnie oraz na flatbedy, czyli platformy do wożenia cięższych, ale mniejszych towarów.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...