Piotr Ozimek – Epo-Trans, Tychy

Przełomowy okazał się rok 1989, bo wówczas spełniło się marzenie pana Piotra. Był kierowcą, ale równocześnie wprawdzie nie dyrektorem, ale właścicielem TIR-ów, które mogły zacząć kursować za granicę.

 

Sprzedał więc trzy ciężarówki, które wówczas posiadał i w Holandii kupił 5-letnie Volvo F12 z naczepą. Oczywiście mimo że miał już zatrudnionych pierwszych kierowców, w trasy zagraniczne jeździł sam, niejako przecierając szlaki nie tylko dla swojej firmy, ale dla większości polskich kierowców i przewoźników. Jak wspomina, było to dla niego w pewnym sensie wyzwanie, ale kierując się Mickiewiczowskim przesłaniem „Młodości, ty nad poziomy wylatuj” śmiało stawił mu czoło, wychodząc z założenia, że dla polskiego inżyniera Zachód nie może być straszny. Choć i w tym wypadku los wystawiał go na próby, bo jak się okazało ciężarówka rodem ze Szwecji również miewała swoje kaprysy, jak choćby w Niemczech, gdy zepsuł się w niej wysprzęgnik sprzęgła.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...