Jechaliśmy pierwsi w klasie

Robin Szustkowski, z polskiej załogi Unimoga, wspomina Dakar 2013.

Decyzja o starcie w Dakarze 2013 była przemyślana i zaplanowana. Chcieliśmy poprawić wynik z poprzedniego roku. W 2012 roku dość spontanicznie pojechaliśmy ciężarówką wspólnie z Tatą i z Jarkiem Kazberukiem. Było trzech kierowców i jednocześnie pilotów, żadnego mechanika. Tata nas wspierał strategią, duchem, podejmował decyzje, był szefem teamu. Zajęliśmy 35. miejsce w tzw. generalce. To był nasz pierwszy start ciężarówką. Popełniliśmy kilka błędów.

W tym roku wystartowałem samodzielnie, ale trzeba pamiętać, że załoga składa się z trzech osób. Był ze mną Jarek Kazberuk i Wojtek Białowąs. Z Jarkiem zmienialiśmy się za kierownicą, jechaliśmy pół na pół. Przed odcinkiem decydowaliśmy, kto będzie kierowcą, a kto pilotem. Jarek jest bardzo doświadczonym zawodnikiem, fachowcem od jeżdżenia po wydmach. Ma za sobą kilka Dakarów, a także Camel Trophy i Marlboro Adventure. Wojtek jest zawodowym mechanikiem, zna się na pojazdach i jest w stanie rozwiązać każdy techniczny problem.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...