Młodość czy doświadczenie?

Bardzo często przewoźnik zatrudniając kierowcę, staje przed swoistym dylematem. Czy zatrudnić osobę młodą, sprawną, energiczną, którą można w pewien sposób „kształtować”, czy raczej kogoś w sile wieku z bogatym doświadczeniem zawodowym…                                                                                     

Przez lata zmienił się zapewne profil samego kierowcy…

– Kierowca przed 40 laty najczęściej miał ukończoną szkołę podstawową i 3-miesięczny kurs. Jeździł ZiŁ-em, Starem lub w najlepszym przypadku Jelczem, ale był on „panem kierowcą”, mimo że był wiecznie umorusany, nieraz leżąc na drodze pod zepsutym autem. Dziś bardzo często kierowca jest przedsiębiorcą, ba, nawet biznesmenem prowadzącym własną firmę. Zna przynajmniej jeden obcy język, ma rozeznanie co do „papierów” i dokumentacji, a jego wykształcenie jest zazwyczaj na poziomie średnim, choć coraz częściej za kierownicę trafiają osoby nawet po studiach wyższych.

Więc idealnym kierowcą byłby zapewne 30-latek z 20-letnim doświadczeniem…

– Tyle że to sytuacja nierealna. Ale uważam, że swojego czasu doskonale sprawdzały się obsady dwuosobowe – kierowca doświadczony i uczeń. Nauka pod czujnym okiem „mistrza” szybko przynosiła efekty, a i starszy kierowca mógł nauczyć się czegoś nowego. Może więc warto zastanowić się, czy do tych sprawdzonych kanonów nie wrócić?

tos" i�?��W�miotów wykonujących czynności związane z przewozem drogowym, w szczególności do: spedytora, nadawcy, odbiorcy, załadowcy,organizatora wycieczki,organizatora transportu,operatora publicznego transportu zbiorowego.

 

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...