Józef Orkisz – TKiMS Jan Pogan, Jerzmanowice

Józef Orkisz od najmłodszych lat chciał być kierowcą. Skończył więc „samochodówkę”, pół roku popracował w warsztacie i zaczął robić to, co lubi najbardziej – jeździć…                                                                               

Pierwsze trasy były o tyle trudne, bo przyszło mu jeździć zachodnimi autostradami, a wówczas o GPS nikt praktycznie nie słyszał… O ile jeszcze dojazd do stref przemysłowych zlokalizowanych na obrzeżach większych miast nie był wielkim problemem, o tyle dowiezienie towaru niemal do centrum Paryża już takim się stawał. Bo i język nieznany, i pisownia ulic nie pomagała, by dotrzeć do celu. Jedyny ratunek był w mapach i planach miast, które sukcesywnie kupował, zapuszczając się w nieznane sobie rejony. Ale z racji tego, że trudno prowadzić samochód i czytać mapę, zawsze pan Józef do drogi przygotowywał się wcześniej. Analizując trasę, robił sobie jej szkic, spisywał i rozrysowywał zjazdy z autostrad oraz kolejne skrzyżowania.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...