Polscy przewoźnicy ostrożniejsi

Polski sektor TSL z roku na rok coraz bardziej odpowiedzialnie podchodzi do prowadzenia swojego biznesu.                                   

O ile dotychczas wahania kondycji rodzimych firm transportowych pozwalały przewidzieć nadejście ożywienia lub osłabienia gospodarczego w Polsce, o tyle rok 2013 pod tym względem nas zaskoczył – przewoźnicy po doświadczeniach ostatniego kryzysu działają bardziej zachowawczo.

Dotychczas wolumen tankowanego paliwa oraz skala kabotażu rodzimych przewoźników pozwalały z dużą dokładnością prognozować kondycję gospodarczą kraju w zestawieniu z podawanymi przez GUS wartościami wskaźników. Wynikało to po części z faktu, że pierwsze sygnały ożywienia na rynku przewoźnicy traktowali od razu jako zielone światło dla kolejnych inwestycji i intensywnego rozwijania biznesu. Dla wielu firm taki huraoptymizm niejednokrotnie kończył się utratą płynności finansowej – np. problemy ze spłatą zaciągniętych leasingów z chwilą, gdy sprzyjająca koniunktura okazywała się chwilowa. W 2013 r. sytuacja była zgoła inna, ponieważ ostatnie dane GUS dotyczące poprawy koniunktury i wzrostu PKB po raz pierwszy nie dały się w żadnym stopniu przewidzieć w oparciu o działania firm transportowych.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...