Kontrole, rygory, edukacja

Rozmowa „Polskiego Trakera” z Maciejem Wrońskim, prezesem Towarzystwa Trzeźwości Transportowców i ekspertem w dziedzinie transportu.  

Styczniowe tragiczne wypadki drogowe, w których pijani kierowcy zabili pieszych, wstrząsnęły opinią publiczną i wywołały dyskusje na wielu szczeblach dotyczące walki z pijaństwem za kierownicą...

– Choć były to bardzo tragiczne wypadki, muszę jednak zaznaczyć, że zostały w szczególny sposób wykorzystane przez media i polityków w celach politycznych i propagandowych, bo przecież wiemy, że takie wypadki, niestety, zdarzają się niemal codziennie. I jest nad czym myśleć…

Zgłoszono wiele pomysłów na poprawę sytuacji, od alkomatów wożonych w samochodach, po zabieranie pojazdów sprawcom itd. Najmniej mówiono o potrzebie edukacji społeczeństwa...

– Tam, gdzie mowa o bezpieczeństwie, tam musi być systemowa edukacja społeczeństwa, zaczynająca się od przedszkola, przez szkołę, aż do kursów na prawo jazdy. Niestety, w Polsce jest regres w tych sprawach. Było kiedyś wychowanie komunikacyjne w szkołach, teraz po liberalizacji programowej najczęściej nauczyciel decyduje o wykładanej tematyce i jakoś rzadko zajmuje się bezpieczeństwem na drodze. Są pasjonaci robiący dobrą robotę, ale to wyjątki.

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...