Henryk Kardas – Epo-Trans, Tychy

Henryk Kardas, kierowca z tyskiej firmy Epo-Trans, specjalnie nie zastanawiał się nad wyborem zawodu. Pan Henryk nie ukrywa, że pierwsze trasy były bardzo stresujące, gdyż kolega też wcześniej na Półwysep Iberyjski się nie zapuszczał, bo jego trasy kończyły się w Niemczech. Dodatkowo znajomość, a właściwie nieznajomość języków sprawy nie ułatwiała, ale szczęśliwie znając podstawy języka niemieckiego, na Zachodzie jakoś szło się porozumieć. Potem zaczęły się jeszcze dłuższe kursy, bo z Zachodu woził towar pod Moskwę i na Litwę. Miał więc możliwość porównania diametralnie odmiennych kierunków, ale jak twierdzi, gdy człowiek skupia się na tym, co robi, to nawet kierunki wschodnie nie były problemem, niemniej jadąc tam, trzeba było myślenie nieco przestawić. Przepisy obowiązują i owszem, niemniej ich interpretacja pozostawia wiele do życzenia. Najczęściej jednak banknot 10 euro powodował, że płaszczyzna porozumienia znajdowała się bardzo szybko…

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...