Jerzy Szwajda – TKiMS J. Pogan, Jerzmanowice

Jerzy Szwajda w zeszłym roku obchodził jubileusz 30-lecia pracy w zawodzie.

Jak wspomina właściwie nigdy nie zastanawiał się, kim będzie kiedy dorośnie, bo kiedy w przedszkolu zaczął jeździć z ojcem, który prowadził karetkę pogotowia postanowił, że swoje zawodowe życie również zwiąże z kierownicą. W szkole kiedy tylko nadarzała się okazją jeździł z sąsiadem Jelczem w krótkie trasy, upewniając się co do słuszności podjętej decyzji. Wprawdzie wkraczając w dorosłe życie zaczął pracować w PKP jako maszynista, ale był to jedynie etap przejściowy, który wykorzystał na zrobienie prawa jazdy. Gdy tylko upragniony dokument znalazł się w jego posiadaniu nad zmianą zawodu nie zastanawiał się ani chwili. Nie mogąc rozwiązać umowy o pracę polubownie postanowił sam zwolnić się dyscyplinarnie z premedytacją nie przychodząc do pracy. Skutek był przewidywalny. Z PKP go wyrzucili, ale dzięki temu mógł rozejrzeć się za pracą w wymarzonym zawodzie.

 

Wróć
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...